Czy warto zaczynać dzień o 5 rano?

Czy warto zaczynać dzień o 5 rano?

Od pewnego czasu wstaję codziennie o 5 rano. Wyjątkiem są weekendy ale czy warto zaczynać dzień o 5 rano? Postaram się na to odpowiedzieć, oraz jak to wygląda u mnie.

W wakacje rozpocząłem eksperyment pod tytułem „Dzień o 5 rano” na początku było łatwo słońce świeciło było ciepło i przyjemnie. Wstawałem chętnie i przeważnie brałem się za swoje zajęcia. No właśnie przeważnie…

To chyba w tym wszystkim jest najważniejsze ale jeszcze do tego wrócimy.

Następnie przyszła jesień i zima. Już nie jest tak kolorowo jest szaro-buro i zimno, nie chce się wychodzić z łóżka. Chce się spać jak najdłużej.

Jak zacząć

Dla każdego zdrowego człowieka optymalnym czasem snu jest 7-8 godzin dziennie. Jeżeli śpimy dłużej to przesypiam masę czasu. Dla przykładu.

Sen ok 9 godzin, czyli dłuższe od podręcznikowego o około 2 godziny co daje nam. W skali miesiąca 60 godzin i aż 730 godzin rocznie. Prawda, że są to duże liczby?

No dobra ale podjąłem wyzwanie. Chce zacząć wstawać wcześnie. Jak się za to zabrać?

U mnie poszło w miarę łatwo po prostu przestawiłem budzik na 5:00 i zacząłem wstawać. Ale jeżeli chcemy to zrobić w mniej brutalny sposób to:

    1. Ustawiamy budzik na 4:40. Ten etap nie wymaga chyba dalszego wyjaśnienia. Po prostu przestawiamy budzik i tyle.
    2. Skracamy czas. Każdego dnia skracamy czas snu o 1-2 minuty aż dojdziemy do równej 5:00
    3. Nagradzamy się. W wyrabianiu nawyków ważne są nagrody po osiągnięciu jakiegoś celu, czyli np. Definiujemy zadanie „Przez tydzień będę wstawał o 5:00” jeżeli osiągniemy ten poziom to dajemy sobie nagrodę może to być butelka wina ale i najnowszy model iPhone 🙂

Co nam daje wczesne wstawanie? 4 przykłady

  1. Jesteśmy wypoczęci. Po dobrze przespanej nocy wstajemy wypoczęci nic dodać nic ująć.
  2. Mamy mnóstwo energii. Jak powyżej.
  3. Nikt nam nie przeszkadza. To jest bardzo ważny punkt wszyscy w domu jeszcze śpią, żona, dzieci, sąsiedzi i można popracować w pełnym skupieniu.
  4. Mamy mnóstwo nowych pomysłów. Po całej nocy wstajemy z wypoczętym mózgiem gotowym do pracy. Powinno na to dać możliwość wykorzystania wreszcie jego możliwości i wygenerowania trochę pomysłów.

Ale jak to wygląda u mnie?

Jestem wypoczęty ale zimą jest z tym różnie podobnie jak z energią. Mam ciszę i spokój. Niestety w moim przypadku mam duże pole do popisu jeżeli chodzi o pomysły i baranie się za pracę.

Niestety często poddaje się i tracę poranek na tzw. pierdoły Poczta, Facebook, Twitter. Nie poddaje się i od dzisiaj wprowadzam plan naprawczy. Wygląda on następująco.

Naprawa

  1. Przez 7 dni będę wstawał o 5 rano
  2. Poranek będę zaczynał od porannych ćwiczeń
  3. Ok 5:20 będę brał się za pracę
  4. Powtarzamy listę ale w proporcjach 30-90 dni

Jest to metoda, którą podpatrzyłem na blogu Patryka Leszczyńskiego, którego lekturę również polecam.

Podsumowanie

Jeżeli wstajemy przed wszystkimi mamy tak naprawdę mnóstwo czasu na swoje najważniejsze zadania, cele i marzenia. Mówi o tym Jeff Sanders w swoim podcast 5 AM Miracle Podcast.

Takie wczesne wstawanie daje nam dużego kopa energii i możemy się od razu zabrać za najciekawsze rzeczy, które sobie przygotowaliśmy.

Podsumowując uważam, że warto wstawać o 5 rano mi to dało mnóstwo czasu, który mogę spędzić razem z rodziną. W tygodniu owszem pracuję dużo ale weekendy staram się mieć w 100% dla rodziny.

4 myśli nt. „Czy warto zaczynać dzień o 5 rano?

  1. Luki

    Też lubię wcześniej wstawać. Ale trzeba się wcześnie kłaść 🙁
    Jaki wykorzystujesz poranek? Praca zawodowa czy side-projekt?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *